BlackBerry historia 20 lat (niedokończona)

BlackBerry historia 20 lat (niedokończona)

Historia Research in Motion (RiM) i BlackBerry

Na początku roku 2022, dokładnie 4 stycznia, przestały działać stare telefony Blackberry (tzw. legacy). Do dzisiaj nie ma telefonu, na którym lepiej się pisało maile i SMSy. Klawiatura była szczytem funkcjonalności, a dla biznesu były rewolucją.

Dla tych, którzy nie pamiętają historii tej marki, krótki rys historyczny 20 lat niedokończonej historii. Około 2003-2004 roku firma Research in Motion (RiM) wprowadziła na rynek rewolucyjny produkt. Były to telefony z fizyczną klawiaturą alfanumeryczną i dedykowanym systemem operacyjnym tej firmy. To jeszcze nie było rewolucyjne  – tak robiła Nokia z Symbianem, Ericsson, Siemens i wielu innych producentów, których produkty można dzisiaj oglądać w szufladach i muzeach techniki.

RIM i telefony BlackBerry dokonały rewolucji w sposobie pracy i komunikacji. Wówczas zaczęliśmy pracować w sposób, który dzisiaj jest powszechny – uzyskaliśmy bezpieczny dostęp do maili służbowych. Dzięki temu staliśmy się dostępni zawsze i wszędzie, a nie tylko przy komputerze w biurze. Do tego RIM zaoferował dedykowaną usługę poczty korporacyjnej, która pozwoliła na kontrolowanie kosztów dostępu do Internetu mobilnego w czasach, gdy był on naprawdę drogi. Wydajność osób nieprodukcyjnych – marketingowców, menadżerów, czy konsultantów wzrosła wielokrotnie – mogli pracować w samochodach, pociągach, na lotniskach – wszędzie, gdzie tylko pojawiał się zasięg. Wówczas wydawało się, że RiM na trwale zajął pozycję lidera w segmencie biznesowych urządzeń komunikacyjnych. Pierwszy milion urządzeń sprzedali na początku 2004, a pod koniec 2007 mieli już ich ponad 10 mln. W kwietniu 2009 roku cena udziałów RiM osiągnęła szczyt – 149,9 USD wobec… 3,57 USD w czerwcu 2003!

BlackBerryFall 1
Źródło: funkykit.com (dostęp 13/01/2022r.)

Upadek giganta

W kwietniu tego samego, 2008 roku jednak kurs akcji zjechał w okolice 50 USD… Aby nigdy już się nie podnieść. Kolejne premiery telefonów, w tym dotykowych (bez tej genialnej klawiatury!) nic nie dawały. Gwoździem do trumny była potężna awaria serwerów w październiku 2011 roku, która na wiele godzin odcięła użytkowników BlackBerry od dostępu do Internetu i danych. Finalnie, w 2016 roku, dział telefonów komórkowych przejął od BlackBerry chiński producent TLC.

Telefony blackBerry - udział w rynku
Źródlo: Statista.com (dostęp 13/01/2022r.)

Przyczyny porażki

Co się stało? Co przeoczył RiM i czemu te telefony, w wykonaniu bardzo dobre i bezpieczne, zniknęły z rynku (prawda jest taka, że prawie zniknęły, ale o tym na końcu wpisu…)?

W styczniu 2007r., w czasie kiedy akcje RIM były na szczycie, na konferencji Macworld Steve Jobs zaprezentował swój kolejny rewolucyjny produkt – czyli telefon, iPada (urządzenie do słuchania muzyki) i przeglądarkę Internetową w jednym. Tak – mówimy o iPhone. To co dzisiaj jest dla nas oczywiste, w 2007 roku było rewolucją! Wbrew pozorom koncepcje obydwu firm były zbliżone. Apple, podobnie jak RiM, stworzyło system operacyjny, nad którym sprawowało (i do dzisiaj sprawuje), wyłączną kontrolę.

Różnice w wizji produktu

Różnica pierwsza

RiM dał nam produkt, który był po prostu bardzo dobrym narzędziem do pracy. Apple zrobił z tego samego produktu modne marzenie, które jest na wyciągnięcie ręki. A przy okazji dobrze się z nim pracuje. RiM nie zmienił swojej strategii marketingowej, pozycjonując się niezmiennie jako narzędzie biznesowe. I tu popełnił pierwszy poważny błąd – zapomniał, że pracownicy biznesowi i biznesmeni też są ludźmi, goniącymi za rzeczami modnymi, ze swoimi aspiracjami. iPhone stał się modny niemal natychmiast. Każdy chciał go mieć, a do dzisiaj po najnowsze wersje urządzeń z nadgryżionym jabłkiem ustawiają się kolejki chętnych do posiadania go jako „pierwsi w stadzie”.

Różnica druga

BlackBerry i Apple tylko pozornie oferowali ten sam produkt. Ci pierwsi uznali, że telefon będzie służył wyłącznie pracy i czytaniu maili. W tym czasie Steve Jobs miał pewność co do dwóch rzeczy:

  • dzięki sukcesowi iPada wiedział, że ludzie chcą słuchać muzyki za pomocą urządzeń przenośnych (tego też był pewien, dzięki sukcesowi… Walkmana Sony, ale o tym innym razem, w odcinku o innowacjach!)
  • skoro chcą muzyki, to inne formy rozrywki ich na pewno również zainteresują – począwszy od przeglądania Internetu, poprzez oglądanie filmów do… grania!
iPhone_telefony_blackberry
83038093 © creativecommonsstockphotos | Dreamstime.com

 

gPhone na horyzoncie

To jednak nie koniec zagrożeń, które BlackBerry zignorował. W 2005 roku Google kupiło niewielką firmę z Kalifornii. Chociaż produkowała oprogramowanie dla telefonów, jej nazwa w ogóle się z tym rynkiem nie kojarzyła. Tą firmą był Android Inc., a do Google’a dołączył wówczas m.in. Andrew Rubin., który wraz z zespołem przez następne 3 lata intensywnie pracował nad systemem operacyjnym dla telefonów komórkowych. Tutaj przyjęte zostały jeszcze dwa rewolucyjne założenia, dzięki którym już niespełna 10 lat po przejęciu Android Inc. Google mogło poszczycić się posiadaniem najpopularniejszego systemu operacyjnego dla urządzeń mobilnych na świecie. I do dzisiaj może się tym chwalić.

Te założenia, które zdefiniowały rynek na nowo to:

  1. W przeciwieństwie do konkurencji (Apple, RiM, Inni) nasz system operacyjny opieramy na… OpenSource. Wykorzystany został po prostu Linux!
  2. Naszym głównym biznesem jest sam system operacyjny! Udzielamy licencji na wykorzystanie go w urządzeniach każdemu, kto będzie na to chętny!

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Android wdarł się na rynek z miesiąca na miesiąc zjadając kolejne procenty udziałów w rynku. Trend szybko podchwycili producenci z Chin, którzy zaczęli oferować telefony dające zbliżoną do Iphone’a funkcjonalność w cenie o wiele bardziej atrakcyjnej. Licencja Androida umożliwia ograniczone modyfikowanie systemu – Samsung czy HTC mogli tworzyć własne nakładki i dzięki temu tworzyć przewagi konkurencyjne!

Udział mobilnych systemów operacyjnych
Udział mobilnych systemów operacyjnych (Reasearchgate.com - dostęp 13/01/2022r.)

There’s an app for that… Oh, wait!

Ostatnim aspektem, który zabił BlackBerry (ale i producentów takich jak Nokia), było podejście do aplikacji. Blackberry miał ograniczony rynek z aplikacjami, w którym dostępne były  właściwie wyłącznie programy dostarczone przez RiM. Podobnie zrobiła Nokia z marektplacem dla systemu Symbian (który skończył jak BB). Apple wykonał w tym zakresie rewolucję trzymając pełną kontrolę nad systemem, ale otworzył marketplace na którym, po weryfikacji, można było umieścić swoją aplikację. Google poszło o krok dalej. Przez wiele lat niemal nie weryfikowało aplikacji ani nie wymuszało jak Apple umieszczania własnego systemu obsługi płatności w aplikacjach. Dzięki czemu Google skokowo rozwinęło swój podstawowy biznes – oparty na zbieraniu danych o użytkownikach i handlowaniu nimi. Jednocześnie jednak pozwoliło producentom aplikacji zarabiać kolosalne pieniądze na innowacyjnych usługach, również finansowych. Do tego rynku, dzięki Direct Carrier Billing, dopuszczeni zostali również operatorzy telekomunikacyjni, co wygenerowało im dodatkowe źródło przychodów (czego nie mają w relacji z Apple).

Wyjątkowa jeżynka?

Nie. BlackBerry nie było wyjątkiem na rynku. Korporacji, które nie wykonały na czas pivotu w swojej strategii jest wiele. Przykłady są powszechnie znane (chociaż może nie każdy o nich pamięta). IBM zrewolucjonizował rynek komputerów osobistych, a sam teraz w nim nie bierze udziału (z czym Lenovo dobrze sobie radzi). Kodak, niegdyś potentat na rynku fotografii dzisiaj sprzedaje koszulki i gadżety vintage. A kto pamięta, jak silne było Yahoo!? BlackBerry miał jeszcze jeden problem – uznawany był za dostawcę najbezpieczniejszych urządzeń na rynku. Aż do czasu, gdy polski i unijne urzędy wycofały te urządzenia (bo dane poufne wędrowały do Kanady), czy gdy BB udostępniło treści z tych telefonów służbom Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

BlackBerry dzisiaj

BlackBerry nie zniknęło z rynku. Wykorzystało swój największy zasób – bezpieczeństwo swoich rozwiązań. Wdraża je w Internecie rzeczy, i patrząc po wynikach finansowych całkiem nieźle sobie radzi. W ub. roku według oficjalnych danych ich rozwiązania zapobiegły 165 milionom cyberataków. Ich zabezpieczenia pracują w ponad 500 milionach urządzeń mobilnych, stacjonarnych i IoT. A oprogramowanie jest używane w ponad 195 milionach pojazdów – w tym tych pochodzących od 24 z 25 największych producentów pojazdów elektrycznych (EV). W zeszłym roku zarejestrowali ponad 2000 patentów!

Gwoli ścisłości – informacja o śmierci telefonów BlackBerry nie była dokładna. Wyłączone zostały wyłącznie sprzęty tzw. legacy – działające na pierwotnym systemie BlackBerry. Ale dzięki wspomnianej już kooperacji BB z TLC telefony te są wciąż produkowane. Na pokładzie mają Androida z rozwiązaniami zabezpieczającymi od BlackBerry i niezmiennie są uznawane za najbezpieczniejsze na rynku.

I chociaż marce telefonów BlackBerry daleko jest to dawnych udziałów w rynku (przekraczających 20 proc.) to wciąż warto zainteresować się tym sprzętem i poważnie rozważyć zakup. Szczególnie w czasach, gdy Wielki Brat patrzy i słucha.

Czytaj więcej:

Szczegółowe dane dotyczące udziału rynkowego systemów operacyjnych wg Statista od 2009r.

Komentarz Johna Chena (CEO BB) po wyłączeniu serwerów

Lista produkowanych obecnie telefonów BlackBerry

  • IPS LCD pojemnościowy ekran dotykowy, 16 milionów kolorów, 5,99 cala, 92,6 cm2 (~ 76,6% stosunek ekranu do ciała), 1080 x 2160 pikseli, stosunek 18:9 (~ 403 ppi)
  • Android 8.1 (Oreo), Octa-core, 1.8 GHz, Cortex-A53
  • 64 GB, 4 GB RAM
  • 2. lata gwarancji
0 0 Głosy
Oceny wpisu
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Komentarze w treści
Zobacz wszystkie
trackback
BlackBerry Evolve LTE - E-AIM Maciej Szymański
13 stycznia 2022 21:38

[…] Jeżeli szukasz bezpiecznego telefonu – ten jest zdecydowanie dla Ciebie. Kultowa marka i bezpieczeństwo gwarantowane przez BlackBerry (Czytaj więcej o historii) […]